życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

Zmieniam płeć

Zmieniam płeć. Upoważnia mnie do tego tygodniowe doświadczenie porzuconego przez żonę oraz wyrzucona do kosza ustawa o uzgodnieniu płci, jak ją nazywają media. Ustawa ta przewidywała, że o zmianie swojej płci nie mogą samodzielnie decydować osoby będące w związkach małżeńskich. Muszą uzyskać na to kontrasygnatę swojego partnera. Sama myśl o tym, że muszę na swoją płeć uzyskać zgodę żony skutecznie odstraszała mnie od tej decyzji. Ale skoro ustawa jest w sejmowym koszu, to hulaj dusza, piekła nie ma. Zmieniam płeć, bo jacyś ludzie, chyba po przeczytaniu cyklu „Porzucony przez żonę” zaczęli na Facebooku namawiać mnie do polubienia stron jakichś stowarzyszeń opiekunek nad dziećmi. Zmieniam płeć, ponieważ jedna czytelniczka moich tekstów z cyklu „Porzucony przez żonę” napisała do mnie, że fajnie się czyta, więc szkoda, że żona wraca. No to zmieniam płeć, żeby nie żałowała.

Mówimy oczywiście o płci umysłu, bo kastrować się nie zamierzam. O co to, to nie.
Postój taksówek, zbliża się 21.30. Wsiadłem do taksówki jako wkurwiony samiec, wysiadłem, jako jeszcze bardziej wkurwiona samica. Wkurwiony byłem, bo już nie dałem rady oglądać końcówki meczu  Szkocja – Polska. Nerwy mi wysiadły. Do sklepu! Prędzej do nocnego sklepu! Wiadomo w jakim celu. Kobieta tego nie zrozumie.
Na przystanku jest jedna taksówka. Taksówkarz, co za niespodzianka, ma mały telewizorek. Pięć minut do końca meczu. Polska przegrywa 1:2. Taryfiarz wkurwiony na maksa. – Do sklepu – mówię.
Jakby  mnie nie słyszał. Zobaczył, ale nie słyszy. – Do sklepu – powtarzam.
– Patrz pan, jak oni grają! – dalej nie słyszy, żyje w swoim świecie. – Większego dziadostwa nie widziałem – jego wkurw jest większy od mojego. – To po co pan – oglądasz. Już się k… dałem, jak typowy samiec wciągnąć w dyskusję.
– No jak mam nie oglądać. Zawsze  oglądam.
– To oglądaj pan w domu! – odzywa się we mnie kobieta. – A teraz jedziemy!
– Nie pojadę, ręce mi się trzęsą. Nie da rady. Przed końcem meczu nie ruszę . W telewizorze Polacy naciskają, ale bezsensownie.
– Człowieku! To po co w ogóle wychodziłeś z domu. Trzeba było siedzieć w fotelu z pilotem i tam się trząść.
– Sam w domu nie mogę.
– To z żoną pan oglądaj!
 – Żona nie ogląda.
– Niczego?
– To znaczy całkiem niczego, to nie. Czasami ogląda, ale tylko te najważniejsze mecze.
– To trzeba było jej powiedzieć, że ten jest najważniejszy. W telewizorze obraz się nie zmienia. Szkoci są nie do ruszenia.
– Nie da rady. Wcześniej powiedziałem jej, że dopiero w niedzielę z Irlandią będzie mecz decydujący. A pańska nie ogląda? – pyta.
– Ogląda – kłamię jak z nut, bo moja żona na pięć minut przed początkiem meczu zapytała: A kto z kim dzisiaj gra. – Ja nie oglądam.
– Nawet tych najważniejszych!?
– No nie, najważniejsze oglądam.
– To pooglądaj pan ze mną. Jeszcze tylko dwie minuty.
Nie dwie, tylko sześć, bo sędzia przedłużył spotkanie o cztery. Zrozumiałem! Na te 6 minut mam teryfiarzowi zastąpić żonę, której on nieopatrzenie powiedział, że w niedzielę jest ważniejszy mecz. I teraz  w taryfie musi się wkurwiać bez towarzystwa. Tak oto zmieniłem płeć. Póki co na sześć minut.
– Widzisz, jak oni pchają się środkiem? – już  k… przeszedł ze mną na ty. Dobrze, że już ostatnia minuta doliczonego czasu, bo jakby to dłużej potrwało, nie wiadomo, na co by ze mną jeszcze przeszedł. Może wysłałby mnie po piwo do lodówki. Wygląda właśnie na takiego gościa, któremu żona do tego podczas meczu służy.
Ostatnia akcja meczu. Wolny dla Polaków. Taksówkarz nie patrzy już w telewizor. Obrócił się i gapi na mnie. – Nie mogę – mówi – to nie na moje nerwy. Na ekranie jakaś kotłowanina na polu karnym, niewiele widać, bo ekranik mały. Tylko ten krzyk: gol, gol, gol!!!
Patrzę na kierowcę. Nic. Nie rusza się. – Zmarł, k…!, jak nic zmarł – myślę. – A tylko do sklepu chciałem pojechać. Ale nie, coś tam memli, coś tam rusza ustami. Może ma zawał!? Matko Bosko Częstochowsko – tyle tylko dociera do mnie z jego memlenia. Może być, że zawał, albo się modli. Chyba jednak się modli. Dziękuje Matce Boskiej za tego gola, pewnie myśli, że Matka Boska, jak jego żona, też ogląda z nim te najważniejsze mecze.
W końcu  jedziemy, jakieś piętnaście minut po tym, jak wsiadłem do taksówki. – Przecież to nienormalne, żeby dwóch dorosłych facetów tak się na trzeźwo zachowywało – myślę. – Że kobiety chyba tak nie mają. Nawet jak dostrzegą super ciuch, albo super tatuaż, bo teraz tatuaż potrafi wywołać u nich większe emocje, niż super buty. Całkiem jak kiedyś u wytatuowanych recydywistów. Myślę, że chyba jednak bliżej mi do recydywistów, bo zdecydowanie nie mogę już słuchać piania taryfiarza, który nagle uaktywnił się, jakby tylko co zmartwychwstał, nad zaletami Lewandowskiego i nad tym, że ja szczęście przynoszę.
– Szczęście naszym chłopcom przyniosłeś. I mnie też – mówi z takim przekonaniem, jakby wierzył, że dobry Pan Bóg zesłał mu do taryfy mnie, niczym anioła i że ten fakt odmienił przebieg wydarzeń na Wyspach Brytyjskich
Wysiadam przed sklepem. – To co, teraz piwko! Za zdrowie naszych złotych chłopców – porozumiewawczo mruga taksówkarz.
– Nie, mleko dziecku chciałem kupić.
– Akurat! 25 lat jeżdżę na taryfie i jeszcze nie widziałem, żeby ktoś w nocy po meczu mleko dla dziecka kupował. Ale co tam, nic mnie  nie obchodzi. Grunt, że szczęście przynosisz – zdecydowanie przeszedł już ze mną na ty. – To może byś wpadł do mnie w niedzielę na mecz. Piwko kupię. A żona wyjdzie sobie do koleżanki.
Nieee!!! Nie i jeszcze raz nie! Zmieniam płeć. Zdecydowanie. Na żeńską. Na wkurwioną płeć żeńską, bo facet policzył mi normalnie, jak Pan Bóg przykazał za każdy przejechany kilometr i nie dał  najmniejszego upustu. A przecież szczęście mu,  taka jego mać, przyniosłem!
Zmieniam płeć.Wielki Zderzacz Hadronów
Zmieniam płeć.Grają Mozarta
Zmieniam płeć.Ja złodziej
Zmieniam płeć.Playboy nie dla mnie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 9 Październik 2015 by in Bez kategorii.

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Follow życie umysłowe on WordPress.com

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Statystyki bloga

  • 527,752 hits
%d bloggers like this: