życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

Świnia obroni nas przed wampiryzmem

Ciągnę córkę na wystawę „Skarby ziemi”. Ciągnę, bo żeby oderwać ją od komputera, musiałem obiecać, że jakiś skarb kupimy. Inaczej cały weekend przegrałaby w grę komputerową.
Wmawiam sobie, że robię to dla niej, ale sam jestem ciekaw, co tam wydarzyło się nowego we wpływie kamieni na naszą duszę i psychikę.
Sądząc po ilości zgromadzonego materiału i liczbie zwiedzających, wpływ jest olbrzymi, ale my od początku skupiamy się tylko na jednym, jaki skarb kupimy. Werka nie może się zdecydować, ale ja już po pięciu minutach wiem, z czym stąd wyjdziemy. Wyniesiemy stąd świnię, bo zawsze kupujemy świnię. Nie prosiaczka, nie świnkę, tylko właśnie świnię. Jeżeli tylko jest w jakiejś galerii, na straganie, czy na wystawie, wyjedziemy z nią w towarzystwie. A wśród skarbów ziemi była świnia z kamienia, czyli z ziemskiego skarbu. Świnia to jest to zwierzę, które lgnie do mojej córki, a może odwrotnie. Taka świńska karma.

Świnia została przez Werkę dostrzeżona bardzo szybko, ale nie została przeze mnie szybko nabyta. Bo córeczka póki co, jeszcze nie wie, że ją kupi. Ja wiem, ona nie, ona jeszcze myśli, że znajdzie coś ciekawszego niż świnia, ja wiem, że żaden skarb ziemi nie jest tutaj dla niej cenniejszy niż świnia z kamienia.
Sprawdzamy jednak na początek to

Uchodźca z Maroka. Nie dość, że  kosztuje 2,5 tys., to jeszcze waży 60 kilo. Odpada z obu względów.
Następnie:

Lżejszy, ale równie drogi, poza tym wygląda jak baran, a nie świnia.

Kolejny kamień jest nasz, narodowy, patriotyczny

krzemień pasiasty, podobno występuje tylko Polsce i tylko w Świętokrzyskim. Też za drogi, ale ze względów patriotycznych mógłbym go kupić. Kłopot tylko taki, że nie wygląda jak świnia.

Skamieniałe drzewa z Ameryki

też nie dla nas, choć po to, żebyśmy mogli je kupić kamieniały miliony lat. Trudno jednak dopatrzyć się w nich choć odrobiny podobieństwa do świni.

Dla nas jest to:

Ma jedną wielką zaletę. Kosztuje 15 złotych. Werka szybko skumała, że to za mało, więc musiałem jeszcze dokupić widoczny w tle agat z Botswany. Za 5 złotych.
W sumie wydałem 20 zł, ale z samą tylko świnią nabyłem wszystko, co jest nam do życia potrzebne. Świnia bowiem jest z awenturynu, a to oznacza, że działa, według kamiennych szamanów na czwartą i piątą czakrę, cokolwiek miałoby to oznaczać. Poza tym leczy gruczoł tarczycy, zapewnia połączenie tkanek z układem nerwowym. Pomaga zachować równowagę ciśnienia krwi i pobudza przemianę materii. Obniża poziom cholesterolu, zapobiega miażdżycy i alergii. Pomaga w leczeniu migreny i ma korzystny wpływ na oczy. Leczy nadnercza, płuca, zatoki, serce, mięśnie i układ moczowo-płciowy. Czyli wszystko.
Zapewnia również dobrobyt, gdyż jest kamieniem, który działa pozytywnie na wszystko co jest związane z dobrobytem i bogactwem.
Współpracuje z istotami niewcielonymi, których nigdy nie widziałem, pewnie dlatego, że się nie miałem awenturynu, który pochłania smog energetyczny i chroni przed zanieczyszczeniami środowiska. Jak się go doczepi do komórki, ochroni przed promieniowaniem. Jest tego tyle, że będą dalej cytował za portalem orgonity.pl. „W sferze psychicznej awenturyn wzmacnia umiejętności niezbędne do zarządzania innymi ludźmi i przy podejmowaniu decyzji. Zapewnia zdolność do współczucia i empatii wobec myśli innych ludzi. Działa również pozytywnie na wytrwałość. Może człowieka wprowadzić w przeszłość, gdzie może znaleźć przyczyny obecnej nierównowagi. Kamień pomaga w jąkaniu i ciężkiej nerwicy, ponieważ ułatwia zrozumienie problemów, które leżą u podstaw tych zaburzeń. Awenturyn stabilizuje stan psychiczny, promuje świadomość i zwiększa kreatywność. Uczy wrażliwości na różne opcje i rozwiązania alternatywne – szczególnie na te, które pojawiają się na samym końcu. Awenturyn łączy w jedno umysłową i emocjonalną warstwę osobowości. Zmniejsza gniew i irytację. Zachęca do wyrażania emocji i pomaga nam utrzymać się w sercu drugiego człowieka. Duchowo awenturyn chroni czakrę serca, która pomaga bronić się przed psychicznym „wampiryzmem” wysysającym z serca energię. „
Bieda jest tylko taka, że jeżeli chodzi o Werkę, to chyba ten awenturyn za późno kupiliśmy, bo  reguluje rozwój dzieci od urodzenia do siódmego roku życia. Ale na wszystko inne jej pomoże.
Tak, że ta świnia jest na wszystko. To nasz najlepszy zakup za 15 złotych, jakiego kiedykolwiek dokonaliśmy. Przy nim agat, nawet z Botswany, który jest tylko kamieniem „równowagi fizycznej, emocjonalnej i intelektualnej oraz ulecza gniew i żal, dając w to miejsce odwagę, jest taki malutki. Akurat za pięć złotych.
A jak wróciliśmy do domu i odważyłem się spróbować nakłonić dziecko do odrabiania lekcji, to wydarzyło się wszystko, i gniew i żal, i brak umiejętności (to ja) w zarządzaniu Weronką. Mieliśmy również kłopoty z empatią. Mimo usilnych prób, nie udało mi się też nawiązać kontaktu z istotami niewcielonymi, które miałem zamiar błagać o pomoc w zarządzaniu dzieckiem.
A po tym wszystkim czuję się, jakby ktoś wyssał mi z serca energię. Stawiam na wampiry.
Podejrzewam więc trochę, że świnia może być wybrakowana. Mam jednak nadzieję, ze nie na tyle, aby nam nie zapewnić bogactwa.
Debatę telewizyjną wygrała
Gdy sąd skazuje obrazy
Zmieniam płeć

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 18 Październik 2015 by in Bez kategorii.

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Follow życie umysłowe on WordPress.com

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Statystyki bloga

  • 550,746 hits
%d bloggers like this: