życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

Dealer kiełbasy

Czy wprowadzenie kiełbasy na światową  listę produktów rakotwórczych spowoduje dla niej takie same konsekwencje, jak dla papierosów, czy azbestu? Nieprzypadkowo piszę o papierosach i azbeście, ponieważ przetwory mięsne znalazły się dokładnie na tej samej liście. Jest to lista numer jeden, czyli produktów najbardziej rakotwórczych. Żeby było jeszcze groźniej, na tej samej liście znajduje się również pluton.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie wydaje się przejmować konsekwencjami, jakie mogą nastąpić z powodu umieszczenia przetworzonego mięsa (wystarczy mięso osolić, albo zapeklować, żeby już było rakotwórcze) na liście produktów rakotwórczych. Póki co, oczywiście nic się nie zmieni. Ale z czasem?
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu stwierdzenie, że papierosy są rakotwórcze nie powodowało żadnych konsekwencji. Co najwyżej lekarz, który sam kopcił jak smok radził rzucić palenie. Dzisiaj zapalenie papierosa (sam palenie przewidująco rzuciłem kilkadziesiąt lat temu, więc czuję się wolny) odbywa się w takiej konspiracji, jak akcja na Arsenał w Powstaniu Warszawskim. Kiedyś ludzie na potęgę kryli dachy azbestem, a dzisiaj muszą ten azbest zrywać. Nigdy nie wiadomo, co komu do łba strzeli, kiedy przeczyta sobie listę produktów rakotwórczych.
Najprostszą konsekwencją, jaką można sobie wyobrazić, byłoby umieszczanie na przetworach mięsnych ostrzeżeń takich jak na papierosach. „Minister Zdrowia ostrzega, że zjedzenie baleronu może być przyczyną wielu groźnych chorób, w tym raka jelita grubego”. Albo powstanie zgrabnych rymowanek typu: Zjadasz szynkę, płacisz, zdrowie tracisz!
Potem, oczywiście, zakaz podawania mięsa w szkolnych stołówkach i sprzedawania wędlin w szkolnych sklepikach. Bzdura? Gdyby mi kilka lat temu powiedzieli, że znajdzie się w Polsce minister, który zakaże sprzedawania w szkołach drożdżówek, też powiedziałbym: Bzdura!
Potem przyjdzie kolej na oddzielne sale w restauracjach dla mięsożernych, żeby nie drażnili mięsem wegetarian. A potem, tak jak palaczy, w ogóle wyrzucą świniożerców na podwórko, jeżeli zechcą przegryźć sobie drinka suchą kiełbaską, którą sobie sami z domu przyniosą. Będą tam stali razem z palaczami, którzy po drinku wyskoczyli na papieroska. To nawet będzie zabawny widok – palacze i ćpający parówkę w tym samym zaułku.  I przy nich kręci się dealer, który oprócz marychy i amfy, proponuje wędzony schabik i suszoną kiełbasę.
Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że zjedzenie 5 dekagramów szynki (około dwóch plasterków) dziennie może o 18 proc. zwiększyć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. I  w swojej łaskawości dodała, ze jedna kanapka nie powinna zaszkodzić. No to policzmy. Jeżeli jesteś przeciętnym Polakiem, to jesz mięso na śniadanie, lunch, obiad i kolację. Z tego wynika, że już dawno nie powinieneś srać jelitem grubym.
Czy twoja modlitwa jest skuteczna
Zostawcie moją dynię w spokoju

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 28 Październik 2015 by in jadłospis, kuchnia and tagged , .

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Follow życie umysłowe on WordPress.com

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Statystyki bloga

  • 550,926 hits
%d bloggers like this: