życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

Pif – paw. Wystrzałowa zabawa!!!

Mój kolega Włodek ma synka Kamilka. I ten Kamilek jest dzielnym uczniem drugiej klasy w podstawówce. Po świątecznej przerwie, już w karnawale chłopczyk wrócił ze szkoły i zapowiedział rodzicom, że teraz będzie odrabiał lekcje, które zadała mu pani w szkole. To już był sygnał ostrzegawczy, który koledze Włodkowi zapalił lampkę oświetlająca korę mózgową, bo do tej pory jeszcze się nie zdarzyło, żeby Kamilek dobrowolnie wziął się za odrabianie lekcji.

img_5751

Tymczasem synuś usiadł przy biureczku i zaczął coś z zapałem rysować. Uśmiechał się przy tym radośnie – widać, że to rysowanie sprawiało mu dużą przyjemność. Tak się Kamilek, uczeń podstawówki przy tej pracy domowej radował, że jego rysunkami zainteresował się tatuś Włodek. Spojrzał zza pleców dziecka na te malunki i zaniemówił ze zdziwienia – jego syn Kamilek rysował butelki szampana, kieliszki z bąbelkami w środku, balowiczów rzucających w siebie serpentynami! Nie miał wątpliwości – jego dziecko rysowało regularną balangę!

Pierwsze, co zrobi kolega Włodek, gdy odzyskał głos, to zapytał synka, czy rzeczywiście odrabia pracę domową, bo w jego już staromodnej głowie nie mogło się pomieścić, że w szkole zadają rysunki na temat popijawy.
– Tak jest – odpowiedział rezolutnie Kamilek. – Pani zadała temat „Wystrzałowa zabawa”, powiedziała, że jest to konkurs z nagrodami i jeszcze, że organizuje go taka firma, co robi szampany dla dzieci. Po czym wręczył ojcu prospekt tej firmy, w którym można było wyczytać, że konkurs skierowany jest do pierwszo-, drugo– i trzecioklasistów podstawówek. Mają oni narysować, jak wyobrażają sobie wystrzałową zabawę.

Tego już było za wiele. Włodek w życiu wiele przeszedł. Ale o szampanach dla dzieci nie słyszał (tak, są jeszcze tacy ludzie, którzy żyją w ubiegłym wieku). O szamponach dziecięcych – tak, o szampanach – nie.
– Jak tak dalej pójdzie, zaczną, kurwa, jeszcze produkować dla dzieci wódkę – pomyślał oburzony Włodek, ale na głos tego nie wypowiedział tylko następnego dnia poszedł do szkoły na skargę.

– Za moich szczeniackich czasów – powiedział dyrektorowi – szkoła dbała o to, aby wystrzałowa zabawa kojarzyła się dzieciom z wycieczką do lasu (taki kosmita z tego mojego kolegi), podchodami, grą w dwa ognie, w żadnym wypadku z alkoholową balangą.
Dyrektor popatrzył na kolegę Włodka z politowaniem, jak na przybysza z ubiegłego stulecia i powiedział: – O co panu chodzi, przecież to jest szampan dla dzieci, bezalkoholowy.

– Tego jeszcze kurwa brakowało – rzucił mięsem tatuś Włodek – żeby on był z procentami! – Ale przecież nie jest to wystrzałowa zabawa przy kefirze czy jogurcie, tylko szampanie! Dyrektor nie zrozumiał, bo w głowie mu się nie mieściło, że dzieci mogłyby się bawić przy jogurcie. Ale niby z ciekawości zapytał kolegę Włodka, co Kamilek narysował. – Normalnie – odpowiedział Włodek – flaszki, kieliszki i… – nie dokończył, bo zorientował się, że dyrektor właśnie wysadził go na minie. – Ciekawe – zastanowił  się  chytry dyrektor – skąd on to wszystko zna, bo nie ze szkoły? Zapewniam – zapewnił i sobie poszedł z wyrobionym na temat rodziców Kamilka zdaniem.

Ale tatuś nie dał za wygraną. Udał się do domu, walnął setę dla kurażu i zadzwonił do tej firmy od dziecięcych szampanów. Tam przełączyli go do szefa działu marketingu.
– Bardzo staramy się, aby nasz szampan dla dzieci nie był utożsamiany z alkoholem – wyjaśnił szef, po czym dodał coś, co zupełnie zaprzeczało temu, co przed chwilą powiedział: – Dzięki szampanowi dzieci dowiadują się też nieco o kulturze picia, że nie robi się tego na ławce, ale kulturalnie w domu, z napojem nalanym do lampki.

Myślę, że mój kolega Włodek powinien być usatysfakcjonowany, że tak zadbano, aby jego 8-letni synek nie pił na parkowej ławce i nie przynosił mu do domu pawia. Ale nie jest, bo dowiedział się, że firma produkująca szampany dla dzieci, wytwarza też normalny alkohol dla dorosłych. Podejrzewa więc, że dba ona o to, aby już od najmłodszych lat wychowywać sobie alkoholików. Kulturalnych!!!

Mało mi haka nie urwało

Powrót czyli zemsta kolejarzy

One comment on “Pif – paw. Wystrzałowa zabawa!!!

  1. Pingback: Powrót czyli zemsta kolejarzy | życie umysłowe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 7 Styczeń 2016 by in Bez kategorii, dziecko, nauka, psychologia, społeczeństwo, wychowanie, wychowanie edukacja and tagged , , , .

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Follow życie umysłowe on WordPress.com

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Statystyki bloga

  • 550,945 hits
%d bloggers like this: