życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

Czołówka męża z żoną

glass-89068_640

Nie jest to tekst o skomplikowanych relacjach małżeńskich. Jest to tekst o relacji nieskomplikowanej, za to gwałtownej, decydującej o znacznej części życia.

Kilka dni temu gościłem w Giżycku. U rodziny. Bardzo przyjemna wizyta. Tak się ułożyła, że postanowiliśmy wyskoczyć do Olsztyna. Do cioci. Równie przyjemna wizyta. A potem wracaliśmy taryfą do Giżycka.

I tak się ułożyło, że postanowiśmy się przewietrzyć i pospacerować. Zatrzymaliśmy więc taksówkę w Wilkasach i wyruszyliśmy piechotą do Giżycka.

Pół godziny marszu, w czasie którego ktoś wspomniał, że ma w Wilkasach znajomego. I może warto byłoby go odwiedzić. Nie było warto. Tak zdecydowaliśmy. Nie chcieliśmy robić kłopotu ludziom znanym jedynie dwóm uczestnikom naszej wycieczki.

20160227_154423

Po drodze z Wilkasów do Giżycka

W tym samym czasie ów znajomy był  w pracy. Wspólnie z żoną mają w Wilkasach dom. On ma firmę w Giżycku i właśnie w niej był.  A ona w tym czasie  samochodem podjechała po ich dom. Jednak okazało się, że nie może wejść do środka, bo nie ma kluczy. Chyba zapomniała.

Dzwoni do męża, czy nie może wrócić do domu, żeby ją wpuścić do środka. Może. Tylko chwilę poczeka na kierowcę z samochodem i zaraz będą.

Żona czeka. Nie wiem jak długo. Dość, że jej się znudziło. Nie będzie czekać, zdecydowała, będzie szybciej, jak sama pojedzie do męża, po klucze. Wsiadła do samochodu i wyruszyła w stronę Giżycka.

Mąż już wyjechał w stronę Wilkasów. Prowadził jego pracownik. On siedział obok kierowcy.

W Wilkasach są dwa zkręty. I na jednym z nich się spotkali. Było to spotkanie gwałtowne. Trochę przymroziło, na jezdni pojawiło się trochę lodu i samochód żony jednym kołem ten lód załapał.

Czołówka z mężem była gwałtowna. Z pojazdów nie było co zbierać. Żonie nic się nie stało. Bez szwanku wyszedł też kierowca, ale mąż jechał bez zapiętych pasów. Nie chciało mu się fatygować. Z Giżycka do Wilkasów rzut beretem, pięć minut jazdy.

W czwartej minucie tej jazdy, po zderzeniu, wyleciał z fotela na szybę. Na szczęście żyje, ale poważnie połamany leży w szpitalu.

Ten post służy nie tylko przypomnieniu, żebyście zapinali pasy, nawet kiedy macie przejechać sto metrów. To jest post o przypadku i jego znaczeniu w życiu. Gdybyśmy bowiem wtedy poszli w odwiedziny, sprawy potoczyłyby się inaczej. Może żona nie wyjechałaby wówczas do męża do Giżycka, a może przeciwnie, pojechaliby i nas zabrała ze sobą.

4 comments on “Czołówka męża z żoną

  1. Pingback: Syn księdza przyspiesza | życie umysłowe

  2. Marek Chorąży
    6 Marzec 2016

    Człowieczy los nie jest bajką ani snem człowieczy los jest zwyczajnym szarym dniem piękne słowa piosenki i piękne motto źyciowe

    Liked by 1 osoba

  3. Pingback: Najbardziej znane zdjęcie świata | życie umysłowe

  4. Pingback: Ludzie, jak zepsute lalki | życie umysłowe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 3 Marzec 2016 by in Bez kategorii.

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Follow życie umysłowe on WordPress.com

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Statystyki bloga

  • 550,746 hits
%d bloggers like this: