życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

Pies, który nie jeździł koleją

Czekał na dworcu. Przez dziesięć lat, ale się nie doczekał

CgRJq5SXIAAD6UH

Pracownicy kolei oddają cześć zwłokom niezwykłego psa

 

Zdjęcie zostało wykonane w daniu śmierci Hachiko. Widać na nim, jak pracownicy kolei oraz mieszkańcy Tokio oddają hołd zwłokom niezwykłego psa, który przez dziesięć lat czekał na swojego pana.

W 1994 roku cała Japonia zastygła przy radioodbiornikach. Miliony ludzi oczekiwały w milczeniu. Mieli nadawać głos psa, który nie żył już od 59 lat.

21 maja 1925 roku. Dzień, w którym pies o imieniu Hachiko ostatni raz widzał swojego pana – profesora Ueno. Tego dnia profesor i Hachiko, jak zwykle udali się na dworzec. Robili tak już od roku, od kiedy pies rasy akita wyrósł na tyle, że sam mógł wrócić do domu. Codzienny rytuał wyglądał następująco. Rano profesor udawał się z psem na stację w tokijskiej dzielnicy Shibuya, skąd pociągiem odjeżdżał do pracy na uniwersytecie w centrum Tokio. Hachiko wracał do domu, a około szóstej wieczorem był znowu na dworcu, żeby odebrać pana.

Tego dnia jednak profesor nie wrócił. W trakcie pracy dostał udaru i zmarł. Hachiko jakby nie przyjął tego do wiadomości. Codziennie około 6 wieczorem zjawiał się na dworcu i oczekiwał na swojego pana.

263cb1630e7c222f1847a7816084b1dd

Przez 10 lat zawsze w tym samym miejscu

 

Początkowo pracownicy kolei usiłowali go przepędzić. Ale na nic się to zdało. Hachiko zawsze wracał. Potem krewni profesora podjęli próbę przeniesienia psa w inne miejsce. Wywieźli go z Tokio na wieś, żeby przyzwyczaił się do życia w dużej rodzinie i zapomniał profesora.

Nie zapomniał. Uciekł i ponownie zjawił się na dworcu. Potem przez wiele lat walczył o swoje miejsce na nim z usiłującymi go przepędzić ludżmi i bezdomnymi kundlami. Aż do dnia, w którym psem zainteresował się były student profesora.

Opisał on dzieje psa. Przy okazji zbadał, że rasa akita jest w Japonii praktycznie na wymarciu, a Hachiko jest jednym z ostatnich jej przedstawicieli.

Foto-inedita-de-Hachiko-3-599x480

Artykuły przyczyniły się do tego, że Japończycy nie tylko dostrzegli wierność Hachiko, ale również zainteresowali się odtworzeniem rasy akita. Hachiko stał się bohaterem całej Japonii. Pasażerowie rozpoczęli regularne dokarmiania psa, również słodyczami, co być może przyczyniło się do jego przedwczesnej śmierci. Wywiązał się u niego rak układu trawiennego, który ostatecznie zabił go w wieku 12 lat. Zwłoki psa, który do końca życia pozostał bezdomny, znaleziono w marciu 1935 roku obok stacji, dokładnie w tym miejscu, w którym przez 10 lat oczekiwał na swojego pana

Tysiące tokijczyków przybyło n stację pożegnać Hachiko, potem jego zwłoki trafiły do muzeum, a przy stacji staną odlany w brązie pomnik najwierniejszego psa Japonii. Od tamtego czasu nakręcono o jego dziejach przynajmniej kilka filmów, w tym hollywoodzki  „Hachi” z Richardem Gere w roli profesora Ueno.

W 1994 roku odnaleziono stare taśmy z nagranym głosem Hachiko. Po odrestaurowaniu ich miliony Japończyków przy radioodbiornikach wysłuchały szczekania tego niepowtarzalnego psa.

3 comments on “Pies, który nie jeździł koleją

  1. dee4di
    23 Kwiecień 2016

    Widziałam ten pomnik w Tokio i Japończycy opowiadali mi tę historię, to potwierdza, że psy są bardziej lojalni niż ludzie😉

    Lubię

  2. Happy
    23 Kwiecień 2016

    Uczmy sie od Japonczykow jak cenic i kochac psy!

    Lubię

    • Iwona Kulesza
      24 Kwiecień 2016

      bo tego, co dobre zawsze wato!🙂
      Akity, rasa pierwotna, była na wymarciu, bo w czasie wojny Japończycy masowo zabijali je dla furta – szyli z niego kurtki dla pilotów😦 Żeby uchronić swoje psy hodowcy zaczęli krzyżować Akity z owczarkami i wywozić za granicę. Tak powstała AA.
      Dziś też nie do końca to jest tak, podobnie jak u nas – wielu Japończyków uwielbia swoje psy, ale też wielu – traktuje przedmiotowo. Jest cały przemysł produkujący zwierzęta, produkuje się je, sprzedaje jak rzeczy w sklepach, a niesprzedane lub te porzucone – masowo zabija w komorach gazowych i utylizuje. Również Akity, niestety😦
      Akity to wspaniałe psy, uwielbiam je! Dziękuję, Konrad, za przypomnienie pięknej historii Hachiko🙂
      Pozdrawiam

      Liked by 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 23 Kwiecień 2016 by in fotografia, historia, internet, natura, społeczeństwo.

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Follow życie umysłowe on WordPress.com

Kategorie

życie umysłowe na facebooku

Statystyki bloga

  • 550,926 hits
%d bloggers like this: