życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

Człowiek, który konstruował korkowca

Tak to się zaczęło. Mało znana historia, o tym, jak SB poszukiwała u Wałęsy skradzionego w wojsku pistoletu i radiostacji. Było to prawdopodobnie pierwsze spotkanie Wałęsy ze służbą bezpieczeństwa.

0e9fd5150028de7f466e3e0d

 

Wałęsa odbywał obowiązkową służbę wojskową w latach 1963 -1965. Z woja wyszedł w stopniu kaprala. I zaraz na posterunku milicji w Dobrzyniu nad Wisłą zjawił się znajomy rodziny Wałęsów z donosem. Znajomy ten pił wódkę z bratem Lecha – Zygmuntem Wałęsą, który miał mu wyznać, że Leszek przywiózł do domu radiostację i pistolet z dalmierzem oraz amunicją, które ukradł w wojsku.

Doniesieniem energicznie zajęła się Służba Bezpieczeństwa. Jej lipnowski szef, zastępca Komendanta Powiatowego do Spraw Bezpieczeństwa porucznik Stanisław Goździewski już 15 listopada 1966 r. wysłał do Naczelnika Wydziału III Komendy Wojewódzkiej MO w Bydgoszczy pismo na temat przeprowadzonych działań.

Przeprowadzono miedzy innym śledztwo w  POM-ie w Łochocinie, w którym Wałęsa po wyjściu z wojska pracował. Przesłuchiwano między innymi zatrudnionego tam również J. Kalińskiego, a w protokole tego przesłuchania esbek napisał: Ob. Lech Wałęsa jak go obserwuje (Kaliński) od dłuższego czasu, to zachowanie jego nie budzi jakiś specjalnych zastrzeżeń, jest on koleżeński, nie bawi się w plotki itp. Nawet od spraw politycznych trzyma się z daleka. Niejednokrotnie nawet przy kieliszku, gdy ktoś na ten temat rozpoczął dyskusję – on udziału nigdy nie brał. Dalej dodał, że jeżeli chodzi o pistolet to uważa on, że raczej nie ma, chociaż trudno mu o tym coś powiedzieć. Natomiast radiostację jeśli ma, to tylko mógł sobie sam zmontować gdyż jest to bardzo zdolny chłopak”.

Potem sprawdzono, że w jednostce, w której służył Lech Wałęsa, żadna bron, ani radiostacja nie zginęła. W końcu przesłuchano Zygmunta Wałęsę. A on oświadczył, że nigdy o żadnej radiostacji nikomu nie mówił, bo nic na temat nie wie. Jeśli chodzi o broń, to kiedy chodził razem z bratem Leszkiem, to razem zajmowali się konstruowaniem korkowca!

Esbecy chyba Zygmuntowi Wałęsie nie uwierzyli, bo przeprowadzili przeszukanie gospodarstwa Wałęsów w Popowie. Niczego nie znaleźli. Nawet korkowca

 

Reklamy

5 comments on “Człowiek, który konstruował korkowca

  1. jj
    16 lutego 2017

    Bzdurny donos i jak zwykle aby wykazać się niezbędnością SB „zaszalało”. Ale nie o tym. Proszę spojrzeć na wpięty w mundur Wałęsy znaczek! To odznaka członka KMW (Koło Młodzieży Wojskowej). Taki odpowiednik cywilnego ZMS (Związek Młodzieży Socjalistycznej).

    Polubienie

    • Andrzej
      9 Maj 2017

      Koło Młodzieży Woskowej było wyjściem naprzeciw oczekiwaniom dotyczącym uruchomienia mechanizmów życia w tzw. kolektywie poza służbą. Zmiana tej organizacji w Socjalistyczny Związek Młodzieży Wojskowej nastąpiła dopiero po „wypadkach na Wybrzeżu” w roku 1974-5 w ramach programu upolityczniania wszystkiego (nawet ZHP i PCK). Robienie zatem zarzutu przynależności do „organizacji politycznej” ma się nijak do rzeczywistości, bowiem w latach 60-tych w ramach KMW można było np. prowadzić kółko wędkarskie lub wycieczkowe czy kolekcjonerskie. Tylko absolutne barany nie były w KMW. To nierzadko jedyna odznaka jaką się miało na mundurze w czasie służby w Ludowym Wojsku Polskim. (Odznaki „Wzorowego Żołnierza” nie dostawali wszyscy a SZMW to już inny temat – należeli nieliczni)
      Zamiłowanie do konfabulacji jak widać rozwija się wraz z możliwościami posługiwania się internetem.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  2. tkr
    16 lutego 2017

    No i co z tego ma niby wynikać, odznaka KMW może świadczyć tylko o tym iż różne sprawy z życia wojska w tym jego życie osobiste nie były mu obojętne. Po prostu nie był d…ą wołową.

    Polubienie

  3. Podzielam uwagi na temat KMW. W ramach koła KMW prowadziłem kawiarenkę dla kolegów. Była kawa ciastka i piwo.Służyłem w latach 1963-1965. Żadnej polityki nie było.

    Polubienie

  4. Anonim
    8 września 2017

    Jakie domysły i ordery i przynależność do partii i ogólnie wszyscy byli i och i ach a dziennik telewizyjny oglądali wszyscy na przymus takie były czsy

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 15 lutego 2017 by in fotografia, obyczaje, polityka, Polska, Polska Ludowa, PRL, społeczeństwo.

Kategorie

Follow życie umysłowe on WordPress.com

Kategorie

Statystyki bloga

  • 2,077,069 hits
%d blogerów lubi to: